SŁONECZNIK.

Egzystencjalne
Jedno ziarenko do ziemi wpadło
na szczęście ziarenka nic nie zjadło
ono w tej ziemi samotnie leżało
wilgocią ziemi się upajało.

Tak leżąc -ciasno mu się zrobiło
więc trochę nieśmiało listek puściło.

Listek po listku do góry się wspina
by być wysoko sięgać komina
w promieniach słońca głowę wykąpać
i jak to słońce pięknie wyglądać.

Gdy po godzinie mija godzina
głowa do słońca wciąż się wygina.

Głowa za słonkiem ciągle wędruje
w głowie rodzinę swą pielęgnuje.

Wzrasta wysoko głowę zadziera
w głowie -rodzinę duma rozpiera.

Głowa ze słonkiem konkurowała
i słonecznikiem się nazywała.

Gdy ziarna głowę już wypełniły
to za słoneczkiem już nie tęskniły.

Głowy już w słońcu kąpać nie będzie
bo jesień przyszła ,a głowa zwisła.

Głowa zadanie swe wypełniła
z ziemią i słońcem się przyjaźniła.

Ona nakarmi ptaki i ludzi,
a swoim pięknem zachwyci ,wzbudzi...
2
11 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie