BAJKA- DWA KOGUTY.
Dwa koguty głośno piały
po podwórku wciąż ganiały
już od rana piały oba
bo zmieniała się pogoda.
Gdy im pianie się znudziło
pomyślały, że jest miło
kur w podwórku nie brakuje
każdy stadko swe pilnuje.
Kogut swoje stadko miał
kurę wołał którą chciał
razem ziarnka pozbierali
za robaczkiem uganiali.
Gdy już najedzone były
kury w gniazdach gdzieś się skryły
w gniazdach jajka swe złożyły
do kogutów powróciły.
Gdy w południe słońce grzeje
kogut znowu pieje, pieje
piania w końcu nadszedł kres
bo koguta złapał pies
on spokoju trochę chciał
i nie słyszał swego chał.
Kogut parę piórek stracił
lecz do swoich kurek wrócił
teraz trzyma się on z dala
i nie szuka już robala
tam przy budzie gdzie był pies
on ostrożny teraz jest.
po podwórku wciąż ganiały
już od rana piały oba
bo zmieniała się pogoda.
Gdy im pianie się znudziło
pomyślały, że jest miło
kur w podwórku nie brakuje
każdy stadko swe pilnuje.
Kogut swoje stadko miał
kurę wołał którą chciał
razem ziarnka pozbierali
za robaczkiem uganiali.
Gdy już najedzone były
kury w gniazdach gdzieś się skryły
w gniazdach jajka swe złożyły
do kogutów powróciły.
Gdy w południe słońce grzeje
kogut znowu pieje, pieje
piania w końcu nadszedł kres
bo koguta złapał pies
on spokoju trochę chciał
i nie słyszał swego chał.
Kogut parę piórek stracił
lecz do swoich kurek wrócił
teraz trzyma się on z dala
i nie szuka już robala
tam przy budzie gdzie był pies
on ostrożny teraz jest.