Zaufałam wam
•
Zabraliście mi błękit oczu
nie doceniając rywalizacji
naszych wspólnych potknięć
zabraliście mi pełne usta
drwiły z waszych scen
mówiąc bolesną prawdę
Zadrwiliście każdym znakiem
płynącym z wnętrzności
mojego kruchego ciała
zadrwiliście z gniewu
rodzącego nieoczekiwaną siłę
która was zniszczyła
Zaprzeczaliście kłamstwom
kiedy próbowałam uciec
przed ostatnimi spojrzeniami
zaprzeczaliście prośbie
dokończenia pięknej śmierci
zostawiając tylko samotność
nie doceniając rywalizacji
naszych wspólnych potknięć
zabraliście mi pełne usta
drwiły z waszych scen
mówiąc bolesną prawdę
Zadrwiliście każdym znakiem
płynącym z wnętrzności
mojego kruchego ciała
zadrwiliście z gniewu
rodzącego nieoczekiwaną siłę
która was zniszczyła
Zaprzeczaliście kłamstwom
kiedy próbowałam uciec
przed ostatnimi spojrzeniami
zaprzeczaliście prośbie
dokończenia pięknej śmierci
zostawiając tylko samotność