Mamo łzy mi przeszkadzają:(

O sobie
zawsze wiedziałam, że mogę jej zaufać
każde słowo było wysłuchane
nie umiałam kłamać
dzień był cudownym westchnieniem
który pobudzał nadzieję
tak było wszystkim dobrze
lecz kiedy kieliszek i głupota
serce jej ukradły
zdradzieckimi ścieżkami prowadziły w ciemność
zapomniała nie tylko o nas
ale i o sobie
szkoda wszystkim było
tej pięknej kobiety
zawsze uśmiechniętej i tak kochanej
nie czułam wtedy strachu ani bólu
bo był w niej
z dnia na dzień było jej coraz mniej
gdy ja płakałam
ona śmiała się nerwowo przewracając
już puste butelki
nie znam odpowiedzi na wile pytań
lecz wiem, że nadal ją kocham
może to zbyt banalne słowa
ale inaczej nie umiem
bo łzy przeszkadzają
3
46 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Lady Ann 14 lat temu
Bardzo osobisty, ale ładny.
S.Patrick 14 lat temu
... Powstaje bariera: Litość dla w prawdzie okrutnej sytuacji życiowej a rozklekotaną budową utworu. Szczególnie ostatnich 11 linijek
grazyna1715 14 lat temu
Bardzo smutny, ale prawdziwy wiersz, nie łatwo sie mówi o takich sprawach.....podziwiam w Tobie wielka odwagę pisania wierszy o takich traumatycznych przeżyciach...., wyobraźnia dalej czytelnikowi wszystko podpowiedziała :(
Wielki plusik oczywiście zostawiam.
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie