dla miłości

O sobie
czasami chcę być inna
nie daję rady
poddaję się jak słaba istotka
mam za sobą spróchniałe mosty
dla miłości skaczę w ogień
wreszcie powraca świadomość
dla niego byłam lekką chwałą
dumny i zasnuty w sobie "ktoś"
nie chciał nic
dawał tylko nadzieję
nędzną jak mój los
teraźniejszość jest smutna
płaczę, ale kogo to obchodzi?
to nie są moje łzy
tylko opuszki jego palców każą powiekom
otwierać i zamykać się
dźwięk gitary jest moim źródłem złości
daje mi siłę
bym mogła go nienawidzić
za kłamstwa i naiwne słówka
on jeszcze nie wie
jak bardzo się mnie boi
jego sny powrócą w transie koszmaru
będzie trwał tak jak ja
5
67 odsłon 4 komentarzy

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

hazal 14 lat temu
dawał tylko nadzieję nędzną jak mój los,tym mnie ujelas i za to plus.Piszesz co czujesz,od serca.To jest swietne,bo prawdziwe,niewyrafinowane.Jednak postaraj sie pisac poprawnie,zeby to byl wiersz,a nie tylko skarga.Postaraj sie,a uda sie tobie na pewno,pozdrawiam.
Ressa 14 lat temu
Uważam, wyrażając własną nie przymuszoną wolę, że ten krótki utwór opisuje prawdę wielu toksycznych związków. Podoba mi się!
copelza 14 lat temu
przyjadę do ciebie na wczasy:) ale dopiero za rok:)
Anioł Stróż 14 lat temu
on jeszcze nie wie jak bardzo się mnie boi w tym czuję wielką, wielką moc! Ten wiersz aż krzyczy i pluje złością. I to mi się w nim podoba najbardziej :)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie