cieniu mój

O sobie
dziwactwo w mroku schowane
czai się i czeka na mnie
czarnym szalem zakrywam twarz
naiwna, wierząc że nie pozna
nocami budzę się z krzykiem
potem na czole
zastanawiam się godzinami
jak to możliwe, aż tak się bać
do przyjaciół nie podejdę
rodzinne wspomnienia zamażę
skrzydłami hebanowymi ciało ochronię
pójdę przed siebie i pokonam
życie nie znane mi
ile można liczyć łzy?
nic nie warte słowa i szepty
zamieść pod stary dywan
podnosić złości do zenitu
spotkać się twarzą twarz
z Tobą, ciemna zjawo
powiedzieć prawdę
"Znam cię jak samą siebie"
świszczący głos odpowie
"Jestem twoim cieniem"
jak nic nie warta Ja
zaśmieję się i popatrzę
jak ciepło słoneczne wynurza się
i ciepłym szeptem witasz inność
8
91 odsłon 5 komentarzy

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

copelza 14 lat temu
może być, ale jak piszesz bez interpunkcji, to nie rób wyjątków, bo potem człowiek czyta potem na czole zastanawiam się godzinami jak to możliwe a w tej pozycji niewygodnie się myśli :)
Tomasz Halman 14 lat temu
Gramatyka, ona kuleje na dwie nogi :)
Moonsee 14 lat temu
W tym przypadku grama nie tyka...
Lady Ann 14 lat temu
Fajnie Av rozkręcasz się :)
M
matrona 14 lat temu
Młoda i ambitna. Plus
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie