Byłeś snem...

Miłosne
Poskromiona uśmiechem
cieszyłam się z własnej głupoty
kiedyś nie było smutku
najwyżej kilka wrzasków

Kochałam być tylko Twoja
uciekać i znowu wracać
nie wiedzieć co się dzieje
ufać Twoim pięknym szeptom

Nie pamiętam śmiechu do łez
co najwyżej nieprzespane noce
kiedy bałam się że znikniesz
jak byś był tylko snem
9
97 odsłon 5 komentarzy

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

tamara 14 lat temu
Poskromiona uśmiechem cieszyłam się z własnej głupoty kiedyś nie było smutku najwyżej kilka wrzasków Nie pamiętam śmiechu co najwyżej nieprzespane noce kiedy bałam się że znikniesz
DARTANIAN 110 14 lat temu
Bardzo ładny Avi tylko popatrz że w drugiej zwrotce twoja-twoim jest niepotrzebnym powtórzeniem, przynajmniej takim mi się zdaje ja bym twoja zostawił a twoim już inaczej napisał:-)
Avrilianna 14 lat temu
Dzięki za porady, ale jak się zastanowić to w końcu mój tekst i gdybym go zmieniła to byłby waszą własnością. Oczywiście to nie zmienia tego, że następnym razem pisząc inny utwór wezmę pod uwagę wasze sugestie. Pozdrawiam serdecznie:*
artpla 14 lat temu
zdecydowanie na tak, wśród tak licznej Twojej twórczości , zdarzają się te lepsze i to jest jeden z nich - pozdrawiam
Anioł Stróż 14 lat temu
Smutne, ale prawdziwe, co? Jak Ty to robisz? :)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie