BEZ TYTUŁU

siedzę nad papierami jak tłumok wśród ludu
chcę coś zrozumieć lecz kto dokona cudu?
pośpiechem sprzątam każdy zakamarek
mimo że słowa tykają niczym stary zegarek
próbuję powiedzieć na głos z wdechem i wydechem
jak to jest źle być nędznym człowiekiem
ze skóry i kości obolałych myśli i kłamstw
wystawionym na pośmiewisko każdemu z was
pokutuję piękne chwile uśmiechy kochania
jak grzesznica rzucam się na kolana
i przed Tobą płaczę zerkam przez zaćmienia
czym prędzej odrzucam wspomnienia
mimo że zimna krew już zalewa
jak można ranić nas ludzi samotnych
nie wiedzieć czemu cierpiących
wieczność jest czymś dalekim od codzienności
składającym się z naszej naiwności
panuje nad nami ktoś kogo nie znamy
jest wyczytany z ksiąg i wyobraźni
pozostawia po sobie tylko złudzenia
już nie widoczne do zobaczenia
2
61 odsłon 5 komentarzy

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Avrilianna 14 lat temu
to źle?
Avrilianna 14 lat temu
to źle?
copelza 14 lat temu
powiem ci tak: rymy jaszcze troszkę nieudolne, brak sylabiczności, tonizmu, ale to kosmos, w porównaniu z zeszłym miesiącem :)
Avrilianna 14 lat temu
kosmos, aha;) dzięki.
Avrilianna 14 lat temu
joł joł ziomal.....dzięki:)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie