W deszczu tańczę

W jednej chwili zrobiło się ciemno,

burzowe chmury zebrały się nade mną.

Nie mam gdzie skryć się, nie uciekam,

idę spokojnie, bez parasola, nie narzekam.

Powiew deszczu wkradł się na palcach,

już krople tańczą wokół mnie walca,

rozkładam ręce, głowę unoszę do góry,

wokoło się kręcę patrząc w chmury.

W deszczu tańczę po ostatnie tchnienie,

niech zmyje z twarzy ból i cierpienie,

niech zmyje z duszy wszystkie brudy,

nie zostawiając mi już żadnej ułudy.

Burza szaleje, Ciebie z uśmiechem wypatruję,

wszystkie ciepłe krople jak płatki wyłapuję,

szukam Cię nawet w kałużach, nie zgadniesz...

Może wraz z deszczem i Ty dla mnie spadniesz...
0 0
2 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie