Zanim odejdę

O śmierci
Czy ludzie po śmierci się starzeją?
Czy może są wiecznie młodzi?
A jeśli tak, to powiedz, dlaczego?
A jeśli tak, to cóż tego dowodzi?

Czy stara, zmęczona życiem babka
ma wspiąć się po niebiańskich schodach?
Czyż krzyż nie pęknie jej z wysiłku,
a serca nie zabije trwoga?

A jeśli ciału wraca siła,
a jeśli cofasz przeszłą młodość,
to czy duch także się ożywia,
to czy wraz z wiekiem zmarła mądrość?

A może tyczy tylko ciała
wypowiedziana anegdota
i dusza wciąż zostaje stara,
i wiek swój ziemski w sobie chowa?

Przez czas zmęczona, w młodym ciele skryta
trwać ma pośmiertnie dusza męczennika,
lecz to nie ciało nawet bo bez krwi i kości,
tylko powłoka nikła, uwiła z ziemskiej zażyłości.

Bez ciała powiadasz, lecz z duszą,
co smaku nie ma ni z pocałunku uciechy,
i tylko uczucie przejmujące odczuwa,
gdy zaleje ją w pełni miłość, bądź nienawiść.

Puste to życie, puste przyrzeczenia,
wolę ja zostać na wieki na ziemi,
bądź bezpowrotnie w noc czarną się zaszyć,
niż bez czucia dryfować w niebiańskiej przestrzeni.
4
21 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie