Wołanie Eurydyki

Miłosne
Orfeuszu
Gdzie jesteś?
Pomyliłeś
Znów piętra
Ja cię czekam
Na ziemi
Piętro niżej
Od piekła

Tutaj wszystko
Jest czyjeś
Tylko łzy są
Niczyje
Orfeuszu
Na ziemi
Się żyje

Orfeuszu
Mężczyźni
Przybierali
Twą postać
Tyle rąk
Tyle ust
Tyle rozstań

Orfeuszu
Przebaczysz
Przecież sam tak
Śpiewałeś:
Tylko drzewa
Umieją
Być same

Orfeuszu
Kłamali
Skradzionymi
Słowami
Które tobie
Ukradli
Kochany

Trzeba było
Je chronić
Teraz znają
Je wszyscy
Powtarzają
Kiedy chcą
Niszczyć

Orfeuszu
Gdzie błądzisz
Piętro niżej
Zjedź windą
Orfeuszu
Nie zdążysz
A za chwilę
Znów przyjdą

Orfeuszu
Gdzie jesteś?
Pomyliłeś
Znów piętra
Ja cię czekam
Na ziemi
Piętro niżej
Od piekła

Orfeuszu
Za późno
Patrzysz czemu
Tak pusto
Orfeuszu
Zabiło
Mnie lustro
10
102 odsłon 5 komentarzy

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Gryf88 13 lat temu
świetne:)
Beatrice 13 lat temu
trzeba przyznać, że J. Kofta ma talent... :-)
Beatrice 13 lat temu
Powtarzają Kiedy chcą Niszczyć... - chyba czegoś tu brakuje, może powinno być: chcą je niszczyć... Jeśli linijki ułożysz: Orfeuszu
Gdzie jesteś? + : Orfeuszu na ziemi się żyje, w całym wierszu głoski występują: 7+10, a tu wychodzi 9, pozdrawiam :-) Ps. sorry, że się czepiam... :-)
Aspiryna 13 lat temu
Beatrice, ja pierwszy kontakt z tym wierszem miałam na lekcji polskiego, więc sądzę, że gdyby czegoś brakowało, czy coś było źle nasza profesor by to zauważyła, a jeśli nie ona to choćby autorzy podręcznika. Pozdrawiam. ;)
karioka83 13 lat temu
Cieszę się ,że przypomniałaś ten piękny wiersz Kofty! :) Ja też mam w swoim skromnym dorobku wiersz o o Orfeuszu...Pozdrawiam serdecznie :)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie