Cała jestem...
•
Od stóp przez dotyk dłoni
Aż po rzęs wachlarze pod którymi
Błękitnego spojrzenia głębia
Cała...
Od doliny rozkoszy przez wzgórz
Powabność aż po wzburzoną falę
Opadającą niesfornie na ramiona
Cała jestem...
Od oddechu szepczącego przez głosu
Ciepłą toń aż po bicie serca
Potężnego jak poranny dzwon
Cała jestem twoja
Lubawa,17.06.2006r.
Aż po rzęs wachlarze pod którymi
Błękitnego spojrzenia głębia
Cała...
Od doliny rozkoszy przez wzgórz
Powabność aż po wzburzoną falę
Opadającą niesfornie na ramiona
Cała jestem...
Od oddechu szepczącego przez głosu
Ciepłą toń aż po bicie serca
Potężnego jak poranny dzwon
Cała jestem twoja
Lubawa,17.06.2006r.