...

Myśli jej są jak zaklęcie
Które przez pomyłkę wypowiedział
Ktoś bardzo smutny.
Strażnik, który jej pilnuje
Płacze, gdy zapada ciemna noc
Gdy księżyc przysłaniają chmury
A jego blask nie przemyka po tafli jeziora

Żaden rycerz nie uwolni tej,
Która uwięzioną chce być
Czeka ciągle na wybawcę
Lecz choć się nigdy nie spotkają
On wiecznie żyje w jej myślach


Na tysiącach balach szukała
Jakiegoś śladu wybranka
Biegała po leśnych szlakach
Nie wiedząc jak go nawoływać
Ale chociaż nic nie znalazła
On zjawi się znowu w jej śnie

Ten, który pojawia się czasem
Nie podlegając przemijalności
0 1
12 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

A
AniołSnu 15 lat temu
widocznie źle interpretujesz
5 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie