W otchłani

Spadłem.
I odbiłem się od dna
Trzy razy plecami.
Wstałem.
I spojrzałem w górę
Zamglonymi oczami.
Leciałaś.
Na skrzydłach świetlistych niesiona,
Jak Anioł.
Usłyszałem.
W Twoich słowach było coś jeszcze.
Żal, kłamstwo, gniew?
Wiedziałem!
Bo Ty nie przyszłabyś do mnie
Tylko po krew.
3 4
57 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Blair 12 lat temu
ach te kobiety ... no zwariować można no :3
Anastazy Kruk 12 lat temu
A żebyś wiedziała... Kaftanik mnie czeka biały z supłem za plecami.
gizela1 12 lat temu
mam wrażenie Kruku że ci to pasuje :)
Anastazy Kruk 12 lat temu
Ha bycie szalonym bardzo sprzyja wewnętrznym przeżyciom, więc w sumie czemu nie:)
1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie