Księżycowy monolog

Jestem zdominowany monologiem,
Ale żeby tego było mało -
Moim własnym...

Tylko nie miejcie mnie za wariata,
Ja nie gadam do siebie.
Zazwyczaj mówię do Księżyca.

To taka chora przypadłość
niepoprawnego marzyciela,
Lecz to nie ja ją powoduję.

Wiem, że to tylko lodowaty kamień,
Którego nie da się obudzić,
Lecz chciałbym znać sposób,
Żeby zaczął do mnie mówić.
4 3
52 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Świetny! Bardzo przyjemnie się czyta, trafia do serca :)
Niesamowite, że trafiłam na ten wiersza akurat w chwili, gdy myślałam o własnym poczuciu samotności - chętnie napisałabym wiersz o własnych rozmowach z bohaterami literackimi i filmowymi ^^
K
kaja-maja 12 lat temu
oczami tak patrzę na ciebie,różne pozy masz,choć czesto się chowasz za dnia,zawsze wypatrzę ciebie,by twoje kratery podziwiać a ty do mnie nocą uśmiechać się w:):)
Anastazy Kruk 12 lat temu
dzięki wielkie! nie jestem przyzwyczajony do tak pochlebnych uwag na temat mojej twórczości, dlatego tym bardziej doceniam komplement:)
1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie