Dwie latarnie

Mijam w noc miejskie lampy dwie
I staję pomiędzy nimi.
Zaraz pod płotem położę się
Wśród wielkich pustych kamieni.
A potem wraz wszystko zaśnie też,
Utulę swym snem całe miasto.
Zaśnie wiewiórka i zaśnie jeż
Otuleni snem ciepłym jak ciasto.
Zagra muzyka piaskowego dziada,
Nic nad nią już nie usłyszę.
Matka swe dzieci do snu układa
I sama się sennie kołysze.
Położę się obok latarni dwóch,
Śpiąc tu polecę wysoko.
Nie zbudzi mnie żal, krzyk ani duch,
Tak słodko mnie uśpił alkohol.
4 3
52 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Anastazy Kruk 12 lat temu
co racja to racja ale dobrze ze można czasem liczyć na ludzi.
Helen 12 lat temu
To ciekawe:) Nie miałam w ustach alkoholu od jakiegoś czasu ale muszę przeznać że gdybym szła miejską ulicą zawiana pewnie piepszła bym na glebe...nie uniknione...pozdrawiam kochana:)
tomek1972 12 lat temu
kolego ławkę znajdź, dlaczego ? po pierwsze wygodniej, po drugie zawsze ktoś może usiąść obok i Cię przytulić, choćby nadchodzący mroźny poranek, leżenie nie wygląda dość fajnie :} pozdrawiam
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie