Szarańcza

Brzęczy szarańcza.
Jej szemrzenie słychać z dala.
Wijąc się i kłębiąc
Chcą dosięgnąć świętego Grala.

Każdy najmądrzejszy.
Każdy jest najporządniejszą świnią.
W drodze do koryta
Przepychają się i biją.

I ciągle ze szklanego ekranu straszą palcem...

Ślinią się i się jąkają.
Chcą być na mikrofonach.
Przyrzekają i zapewniają
Pokazując swoje ryje na ambonach.

Jak błazny szczerza kły.
Chcą przypisać sobie mądrość.
Za reklamy i plakaty
Przehandlują swoją godność.

I ciągle ze szklanego ekranu obiecują...

Codzienne spotkanie w Wiejskiej oborze,
Ponad nimi jeden wieprz króluje
Chrząka, mąci, skłóca , podżega,
Nie mówiąc nawet „dziękuję”.
2
31 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

D
donata 8 lat temu
nie wymieniaj wieprza z imienia by Cię nie oskarżył o zniesawienie
M
mikusia 8 lat temu
Świetna satyra
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie