Sonet o bólu

Ból ściska ci skronie,
Jak kat niemiłosierny, pragnący krwi,
Chcąc zrobić ruch, zastygasz w połowie.
Na oddychanie nie masz już sił.

On zabija myśli w twej głowie,
Wypiera oczy, chce słyszeć twój krzyk.
Już cię dopadł, nie ustanie,
Czerwony potok wypływa z żył.

Puste źrenice zatapia mgła,
Olbrzym potworny – zwycięża cię ból.
Słysząc tylko szum głuchych fal,
Błagasz los ostatkiem tchu.

Bólu niezmierzony, nie bądź moim wrogiem!
Kacie sadystyczny, nie chcę cię mieć w sobie!
5
66 odsłon 4 komentarzy

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

M
mikusia 8 lat temu
Aż mnie gdzieś zabolalo
D
donata 8 lat temu
szybciutko biegnij do domowej apteczki wyciągnij z niej buteleczkę amolu ,natrzyj skronie pachnącym amolem wkrótce nieproszony gości twą główkę opuści i ulga się stanie
Alyshia 8 lat temu
Amol dobry na wszystko :D
leopard 2 8 lat temu
kiedyś pomagała mi zimna szyba przystawiona do czoła potem zimna woda później bańki na barkach i karku a liść kapusty na czole tak średnio teraz od bólu jestem twardszy i już mnie nie cierpi :)
1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie