Rycerz

Gdy zgasną światła, umilknie dzień
Przybądź rycerzu i spełnij mój sen.

Oczekuję Cię mój miły w łóżku
Daj poczuć mi dotyk wścibskich opuszków.

Daj swobodę zuchwałym rękom
Niech się po mnie błąkają i kłębią.

Moje wargi nabrzmiałe i rozchylone
Pragną twoich ust – nienasycone!

Brązowe brodawki od dreszczu drętwieją
W oczekiwaniu na dotyk z nadzieją.

Czekam, czekam i czekam...
Do snu opada powieka.
Nie przybyłeś rycerzu – nie ma Cię...
Zadowolę się więc snem!
3
26 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

S
SpontanNaStopa 8 lat temu
Jeszcze się znajdzie ;)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie