Otchłań

Na skraju przepaści stoję.
Czuje powiew wiatru na karku,
Patrzę w dół.
Setki małych, czarnych punktów
wypełniają niezmierzoną głębię.
Nie jestem w stanie objąć jej wzrokiem.
Niekończąca się otchłań pod moimi stopami.

Czy skoczę?
Czy zrobię ten jeden bolesny krok,
żeby poczuć ulgę na wieki?
Czy za plecami zostawię niepewność i nienasycenie?
Odpowie ci ten wiatr, który czuje na moim ciele.

Niech powieje mocniej -
jak zeschły liść polecę razem z nim.
W otchłań.
3
76 odsłon 6 komentarzy

Komentarze (6)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

nieanna 8 lat temu
a może dobry wiatr zaniesie Cię gdzie indziej?
D
donata 8 lat temu
Nie skacz w otchłań w niekończącą się głębie nie wiesz co tam znajdziesz nie ryzykuj ,czy samobójcy ulgę mają i za popełniony grzech nie pokutują ?.
K
kaja-maja 8 lat temu
w:) to niczym ja
na wysokim klifie stojąc
w górę mam się wyżej piać
czy w dół spaść w:)
M
mikusia 8 lat temu
Całkiem fajnie napisane
Alyshia 8 lat temu
jw, dzięki za sugestie ;)
K
kaja-maja 8 lat temu
jak to otchłań
ma przed sobą lot
jak i spadek w:)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie