Linie
Smutnie kreśląc te linie
Pytam siebie: Jeszcze ile?
Ile jeszcze? Czy już starczy?
By mój wiersz był idealny?
By zachwycał, zwalał z nóg
Chyba koniec już tuż tuż
Więcej z siebie nie wycisnę
Kończę pisać nim czar prysnie
Pytam siebie: Jeszcze ile?
Ile jeszcze? Czy już starczy?
By mój wiersz był idealny?
By zachwycał, zwalał z nóg
Chyba koniec już tuż tuż
Więcej z siebie nie wycisnę
Kończę pisać nim czar prysnie