Kokaina

Miłosne
Już po jednym słowie, dusza
zaczyna się nią upajać.
I świat wokół ciebie,
barwnym zaczyna się stawać.

Niebieskie jest powietrze, zielone
na lodzie kry.
Pomarańczą bije ziemia, fiołkowe
są twoje sny.

I pachną pięknie wonnie, jak
gałązka rozmaryna.
Po jednym wdechu kokainy, życie
na nowo zaczynasz.

Gdy poczujesz jej smak, wielbisz
wszystko dookoła.
Idziesz za nią w ogień, gdy
słodkim głosem cię woła.

Radujesz się w każdej chwili, krzyczysz
rozgłaszając to po domach.
Jak odurzony kokainą jest ten, co
w miłości utknął szponach.
4
71 odsłon 5 komentarzy

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

*Mystique* 8 lat temu
Nigdy nie zazywalam,ale przypuszczam, że masz rację co do działania :)
Wg dla mnie autor zagalopował się w wyobrażeniach/porównaniach, o których nie ma żadnego pojęcia.
jaropasztii 8 lat temu
Bardzo dobry tekst :) Żółty się myli ...pozdro....
Pisz i nie przejmuj się krytyką i regułami to za nami...
Alyshia 8 lat temu
Dzięki wam za dobre słowa, fakt nie mam pojęcia osobiście jak jest po kokainie, ale myślę że podobnie jak to ująłam w utworze. Jeżeli ktoś wie jak to jest, proszę śmiało, może się wypowiedzieć
jaropasztii 8 lat temu
wiem jak jest po butaprenie ...raz nawet zniknąłem ...
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie