Do narodzonego

O życiu
To było dziś.
Piękny dzień wstał.
Słońce przecinało na wskroś niebieski piedestał.
A ty się urodziłeś.
Wszyscy tak długo czekali na ciebie,
Aż wreszcie się pojawiłeś.

Nie jesteś już kwiatem,
Jesteś owocem – to wiele zmieni.
Od teraz będziesz spijał soki z matki twojej ziemi.
Będziesz słuchał swego ojca w niebie,
Bowiem to On stworzył i narysował Ciebie.

Tyle czekałeś na swe urodzenie,
Spraw, żeby przyczyniło się światu twoje istnienie.
I rodząc się płakałeś, gdy inni się śmiali,
Spraw, byś z uśmiechem umarł, gdy inni będą płakali.
7
86 odsłon 5 komentarzy

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

nieanna 7 lat temu
ale ciekawe zakończenie :)
M
mikusia 7 lat temu
Ciekawe czy napisany przypadkowo czy z instynktem macierzyńskim
*Mystique* 7 lat temu
Świetne zakończenie, podsumowanie wiersza.
Alyshia 7 lat temu
Mikusia, wiersz ze specjalną dedykacja dla moich wspaniałych dzieci ;)
O
Oświecona 7 lat temu
Piękny wiersz pełen miłości i troski.
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie