Bohater

Katastroficzne
Od małego chciał się bić,
Puki mu wystarczy sił.
Opuścił matkę kochaną i rodzinny dom,
Poszedł wypełniać przysięgę swą.
Chciał iść z bronią na czołgi żelazne,
Chociaż nie jednego zmiażdżyły na miazgę.
Z bagnetem i orłem na czapce,
Chciał pokazać sił starej matce.
Walczył za dwóch, krzyczał i strzelał,
Pokonał ból, bo ranny był nie raz.
Chłopak jak malowany, kochał ogień i wybuchy,
Myślał, że o jego walce będą chodzić słuchy.
A teraz
Powoli, powoli...
Wraca do matki z nieszczęsnej niewoli...
3
66 odsłon 5 komentarzy

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

nieanna 8 lat temu
prawdziwie to opisane. wracamy do źródła z innym już zrozumieniem - po przeżytych doświadczeniach.


popraw sobie: 'póki'
Alyshia 8 lat temu
Dzięki za uwagę ;)
M
mikusia 8 lat temu
Bardzo poruszający utwór
D
donata 8 lat temu
w nie jednym kraju walki i dziś się toczą , wspominasz Ukrainę ?
Alyshia 8 lat temu
Wspominam ogólnie wszystkie wojny, i wszystkich dzielnych żołnierzy
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie