O świcie (Nic)

nie było znamienitego obłoku
co unosił bezsmak i zaciskał błękitne pięści

w lawinie słońc
zapadłaś w śnieżną dolinę
co żądała słońca
prosiła o zieleń
zamierała w ciszę

Nic nie znaczyło Nic
w zaszytym tęczą obrazie

rozmyta rzeczywistość płonęła
i prosiła o przebaczenie
9 1
57 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 12 lat temu
zaiste piękne
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie