Namaluję szczęście

O szczęściu
namaluję nam pyzate szczęście
tak niezdarnie
jak tylko potrafię
suchym pędzlem
na zbyt żółtym płótnie
namaluję zabawne
skromnie małe
będzie miało niemodnie szczęśliwe
do przesady wytrzeszczone oczy
ambicję rozciągniętą aż po ziemię
i rumieńce
nabrzmiałe od uśmiechów
wsunę mu w garść smutki
w drugą plany
zielonkawe
jeszcze niedojrzale
oprawione powieszę na ścianie
niech uśmiecha się do nas
tym co mamy
4
32 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Aditi 14 lat temu
i wzajemnie :)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie