List do Nerwicy

wybacz
to długie milczenie
tyle mam spraw na głowie
że nie wiedziałaś co ze mną
czy rosnę
czy dorośleję
chciałam ci opowiedzieć
że coraz sprawniej raczkuję
wstaję
co prawda z pomocą
lecz płynniej niż kiedyś
dostojniej
wiesz
chyba wkrótce zdołam
chodzić o własnych siłach
dogonić cię
nogę podstawić
zerknąć czy zdarłaś kolano
nie pytać czy sobie poradzisz
rzucić pod nogi oschle
wytarte vice versa
nauczyć
czym jest bezradność
10 3
82 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

copelza 14 lat temu
szkoła bezradności mi nie leży, ale zgrabne i ze smakiem.
mkc47 14 lat temu
i ze smutkiem...
karioka83 14 lat temu
Tak, zdecydowanie Pani Nerwicy podstawmy nogę!!! ;)) Fajny tekst!
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie