PRZYJACIELOWI ROBERTOWI SZLIFIńSKIEMU
•
Zobacz mamy już lato
Pakuj się stary jedziemy pływać
Nie chowaj fajek w swych kąpielówkach
Mój ojciec na pewno nas nie wyda
Weź w rękę piłkę i pokaż wszystkim
Kto tu dziś rządzi pod tą tablicą
Wieczorem cicho chodźmy na palcach
Twej matce z szafy oskubać wino
Liście już leżą i jesień w pełni
Chodźmy do szkoły by czas szybciej minął
Znów jemy pączki w szkolnej cukierni
A później w parku pijemy piwo
Śnieg na ulicach to zima sroga
Kraków znów tonie w srebrzystym puchu
Biegniemy szybko po wielkich schodach
By później stanąć gdzieś w bezruchu
I znowu wiosna kwitną kasztany
Zdałem Maturę, mówię ci stary
Kolejna szkoła, studia i praca
Nie wiesz co sobie wziąłem na bary
Czasem coś przegnę, mus się spowiadać
Różne bywają pod czachą koty
Już będę leciał , trzymaj się stary
Bo na gadanie nie mam ochoty
Pakuj się stary jedziemy pływać
Nie chowaj fajek w swych kąpielówkach
Mój ojciec na pewno nas nie wyda
Weź w rękę piłkę i pokaż wszystkim
Kto tu dziś rządzi pod tą tablicą
Wieczorem cicho chodźmy na palcach
Twej matce z szafy oskubać wino
Liście już leżą i jesień w pełni
Chodźmy do szkoły by czas szybciej minął
Znów jemy pączki w szkolnej cukierni
A później w parku pijemy piwo
Śnieg na ulicach to zima sroga
Kraków znów tonie w srebrzystym puchu
Biegniemy szybko po wielkich schodach
By później stanąć gdzieś w bezruchu
I znowu wiosna kwitną kasztany
Zdałem Maturę, mówię ci stary
Kolejna szkoła, studia i praca
Nie wiesz co sobie wziąłem na bary
Czasem coś przegnę, mus się spowiadać
Różne bywają pod czachą koty
Już będę leciał , trzymaj się stary
Bo na gadanie nie mam ochoty