Anioł

Lekkim chodem podąża po bosej trawie,

w swoich dłoniach niesie zimne fiołki.

Wokół ciemność,

tylko promyki słońca

i blask księżyca

wyznaczają drogę.

?dźbła pochylają swoje głowy,

szum komponuje melodię...

Okno już zamknięte,

nie wyleci, nie będzie wolny.

Sługami jego wiatr i konary drzew...

...Świat się kręci,

on odchodzi...

Adam Trojańczyk
0 0
2 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie