ostatni spacer

spacerujac w ksiezycowa noc pelni.

czula pod stopami cieply piasek

przerywany drastycznie zimna woda.



"wybaczcie nie chcialam was skrzywdzic..."





kolejne fale przechwycala palcami,

i kolejne mysli miedzy nimi uciekaly.



"przyczyna jest prosta,

owszem swiat pieknym tez byc potrafi,

lecz wiecej na nim nedzy ludzkiej

anizeli promieni slonca dociera "





na ustach juz smak slony zawital,

we wlosach mokry piasek dotarl.





"wybaczcie, ze miloscia obdarzylam

i tylko zmarlych na cmentarzu witam..."



horyzont swa linie dawno zatracil.

cialo chlodem calkowicie obdarzone.

wiatr ulepil jej ostatnie loze...

posklejal martwosc i w niej ulozyl...
0
2 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie