MARTWA KOLYSANKA IV

kurtyna udawanej mnie opadla.

sama przed soba nareszcie cala.

i tylko przeszlosc ozywiajac.

rytm martwej kolysanki przypominajac.



bo kiedy bylam dzieckiem

nie wszystko pachnialo mlekiem

bo zamiast slodkiej nocy

gorzkie lzy na twarzy



tamten dzieciecy strach dawno spalony

ale jego popiol we mnie scalony

i choc to tylko wspomnienia

we mnie sa jak z kamienia



bo slowa martwej kolysanki

wciaz placzem mojej matki

bo jej melodia nie tak obca

stale krzykiem mego ojca...
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie