kraina wszystkiego i nic

z okien mojego swiata

mgla znikla nareszcie

i nagle wszystko wyraznym

tak latwo sie stalo



pyl unosi sie na wietrze

z ciala snu mego

duszac za soba szarosci

cala jawy przeszlosc



juz most choroby powstaje

nicoscia mnie straszac

pod nim ucieczka swiadoma

na nic sie przyda



do wody grzechow mych wplywam

nieswiadoma przyczyn

szukam drabiny do nieba

...i do piekla nie ma



kraina wszystkiego i nic

to w niej sie zgubilam

sama pytajac o droge

w sobie utknelam



bezglosnie o pomoc wolam

skazana na wiecznosc

dusza ma prawde ujrzala

...i prawdy tej sie wypiera
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie