Kroniki Z Tawerny - szkicownik - Likantropofilia część 1

Dla dzieci
(Opowieść wampira)

I

Na wiecznej krawędzi balansuję ,
zębów szakali i wilków zgłodniały .
Szponami Gryfa rany rozdrapuję .
Od wiecznej zimy zmarznięty , skostniały .

Ze wszelkich uczuć godnych człowieka ,
z nienawiścią na świat wpatrzony .
Niczym morderca , niepełnosprawny kaleka .
Od kogoś uzależniony , ruchu pozbawiony .


Niektórzy umierają w nocy , na ulicy ,
tam gdzie dopadnie ich morderca .
A inni rąbani są w swojej piwnicy
z zimnym spojrzeniem bez serca .

II

Czy fikcja może być prawdziwa ?
Sensem jest tylko to co widzimy .
Czy baśń w ziarno prawdy opływa ?
Jeśli czegoś nie znamy to się z tym kłócimy .

Jak czegoś nie znamy
niszczymy i odrzucamy .
Kiedy to coś już dobrze poznajemy ,
staje się jawnym że od tego odstępujemy .

Taka bowiem jest ludzka natura
Choć każdy zupełnie inaczej powie
że jest to wymysł i jawna bzdura
i że komuś tutaj szwankuje zdrowie


III

Wystarczy spojrzeć i przekonać się samemu
że od dawien dawna jest wszystko po staremu .

Ludzie się wcale nie zmienili
choć stulecia już minęły .
Jakby w jednym miejscu utkwili
i te same obłędy ich ogarnęły .

IV

Te same fobie gniewem podparte
i na zimny wiatr wystawione
Wszystkie takie same i na jedną kartę ,
Uśpione w świadomości potem obudzone .

...choćbyś chodził po dachach
domów i ogromnych gmachach .
Wysokich wieżyczkach takich do szpica ,
zawsze będzie z tobą światło księżyca .
Jak iskra w zwierciadło wystrzelona ,
odkrywając przejście do innego świata .
W drogę do krainy baśni wyprzężona
może czasami różne figle płatać .
2
21 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

leopard 2 8 lat temu
nuda smog i popelina...
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie