Złodziej

jednym pocałunkiem
kradniesz mój oddech
natarczywym językiem
wysysasz życie
oznaki rzeczywistości

poddaję się mimowolnie
twojemu urokowi
zamieram wirując bezwładnie
czekam na kolejny ruch
przyzwolenie na więcej
...

z nadzieją w oczach
trwam w tym szaleństwie
może mnie nie porzucisz
pozwolisz dotrwać do końca
odnajdując bezwstydne
spełnienie
2
41 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 10 lat temu
normalnie ..kim harley...harley kim
me to 10 lat temu
za dużo ckliwych emocji, za mało treści i literatury w tym utworze, na plus lekko się czyta
P
poeton 9 lat temu
A dla mnie to wiersz o jakimś wampirze...:/
5 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie