Wieczorne podmuchy istnienia
nie wiem ile czasu mi zostało
czy herbata nie wystygnie za szybko
a może zachód słońca mnie zaskoczy
za wcześnie
skąd brać nadzieję
czy czerpać ze studni bez dna
o ile taka istnieje
a miłość
jak z nią jest naprawdę
czy wielką ma siłę
ocali od samotności i zapomnienia
nie wiem czy potrafię
poukładać chwile
wybrać z nich te najcenniejsze
oraz mniej ważne
i złożyć je na ołtarzu życia
nim wieczny sen znuży powieki
czy herbata nie wystygnie za szybko
a może zachód słońca mnie zaskoczy
za wcześnie
skąd brać nadzieję
czy czerpać ze studni bez dna
o ile taka istnieje
a miłość
jak z nią jest naprawdę
czy wielką ma siłę
ocali od samotności i zapomnienia
nie wiem czy potrafię
poukładać chwile
wybrać z nich te najcenniejsze
oraz mniej ważne
i złożyć je na ołtarzu życia
nim wieczny sen znuży powieki
nim wieczny sen znuży powieki
nie wiem...
...
zbagatelizowałbym ten koniec; do czegoś takiego:
i złożyć je na ołtarzu
nim zasnę
nie wiem...
:/ ... - ;)