We mgle

za tym drzewem nie było już nic
polana rozciągała się za horyzont
jak morze rozlewała każdym źdźbłem

tylko ona nie była taka jak inne
jej sine stopy dotykały granicy
ziemi z niebem
płynęła jak okręt bez steru
jak zapomniana melodia
którą gdzieś słyszałeś
ale nie wiesz gdzie

o świcie była jeszcze obecna
biała szata lekko gładziła powietrze
po czym znikła nie uprzedzając

wróci tu
nad ranem
6
61 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

CzarnyTadeusz 11 lat temu
Piękny, nostalgiczny obraz... zakończony jakby obietnicą :) Bardzo mi się podoba :)
Pixie 11 lat temu
tajemniczy i klimatyczny, lekko się czyta.
Znów się powtarzasz nad ranem i nad ranem zmień tekst. Gdzieś on się spodobał i teraz będziesz go używać w nieskończoność? trzeba iść naprzód.
1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie