Typy spod ciemnej gwiazdy

wkradają się ukradkiem
męczą i drapią po czaszce
wypijają trochę krwi
by mnie posmakować

niepokoje

sieją zamęt w myślach
dłonie wprawiają w drgania
do oczu wlewają obłęd
plują palącym jadem

lęki

a kiedy sprawdzam niepewnie
ile we mnie z człowieka
one się śmieją z ironią
nadając sobie fach złodzieja

fobie
4
21 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie