To mój krzyk

Przemijanie
W tym lesie nie ma nic
tylko mój krzyk
jak czarna chmara much
obija się o drzewa

Kiedy ziemia gniła
moje ciało zmęczone płaczem
układało się do wiecznego snu

włosy zlepione krwią
przypominały małe zaskrońce
ukryte gdzieś za korzeniem

nie zdążyłeś przyjść

czułam mój ostatni wdech
tak bardzo bolało
już nie płakałam

a ślimak tak spokojnie przechadzał się
po mojej skroni…
3
26 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 11 lat temu
O! jaki mroczny....bardzo ciekawy punkt widzenia... Śmierć fascynuje ale też przeraża. Duży plus za ten wiersz:)))) pozdrawiam
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie