Syndrom sztokholmski

stałam się nieprzeciętna
wyrwana z tłumu
porwana codzienności
monotonnym sytuacjom
upychanym między kartki kalendarza

dałeś mi nowe imię
fikcyjną tożsamość
która miała kształtować
stawiane przeze mnie kroki
w rodzącej się okrutnie
toksycznej rzeczywistości

byłam jak dziecko
uczona posłuszeństwa
tresowana niczym zwierzę
w koszmarnej jawie
stając się bólem i ukojeniem
zaspokojeniem i głodem

straciłam przeszłość
by w teraźniejszości pokonać
skrywaną w sobie słabość
narodzić się z nienawiścią
w uległości jakiej mnie uczyłeś
dając ci z głębi siebie
bezwarunkową miłość
6
61 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Ewa Hulak 9 lat temu
czy to miłość........tyle pytań....pozdrawiam
macies 9 lat temu
Syndrom sztokholmski to ma świat wobec szatana :)
*Mystique* 9 lat temu
Dziękuję:-*
5 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie