Przed świtem

przed snem
zniewalam cię argumentami
owijam w sieci jak swoją zdobycz
kuszę syrenim śpiewem
delikatnie podtapiam w rozkoszy
odurzam

do świtu nie jesteś bezpieczny

kiedy kąsam twoją nietykalność
strach wybucha w oczach
pomieszany z drżeniem ciała
dając mi chwilową satysfakcję
czyniąc królową nocy

jestem jak wampir
wysysam resztki przyzwoitości
zmuszam byś mi pokazał
wszystkie tajemnice
bezwstydnie otworzył je przede mną
i stał się wolny

tej nocy

zanim świt nas rozdzieli
być może bezpowrotnie
9
96 odsłon 5 komentarzy

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

jaropasztii 7 lat temu
strach się bać. pozdrawiam...
M
mck49 7 lat temu
ochotę gdybym dobrze poszperał
to pewnie bym znalazł
ale o siły obawiam się że już nie te
abym był pokazał
całą moją głębie nieprzyzwoitości ;/
K
kaja-maja 7 lat temu
łaj to jakaś nimfa
syrenim głosem
Delfina przypomina
by powiedzieć
Choć do mnie
a rozkosz tobie dam
taką utopijną
taką której nie da ci matka
nawet żona jak ja
kochanka twoja w:):)
zyga66 7 lat temu
bladym świtem, jednym chwytem ;))
B
Grzech? Niech! Podoba mi się! ;)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie