Pod osłoną nocy
•
oddech pali skórę
kiedy patrzę w twoje oczy
zatracam codzienność
wiruję
tonę w głębi doznań
które mnie czekają
jesteś żarem
rozgrzewasz od środka
torturujesz
milionem pocałunków
i w jednej chwili
wydobywasz ze mnie jęk
błagalną prośbę
"nie przestawaj"
kiedy patrzę w twoje oczy
zatracam codzienność
wiruję
tonę w głębi doznań
które mnie czekają
jesteś żarem
rozgrzewasz od środka
torturujesz
milionem pocałunków
i w jednej chwili
wydobywasz ze mnie jęk
błagalną prośbę
"nie przestawaj"
:)