Nocna wędrówka
spragnione dłonie
zmęczone wędrówką
opadły na zimną poduszkę
szukają ciebie
błądzą
chciwie łapiąc skrawki bawełny
bezwiednie tworzą rysy
na tafli prześcieradła
żal mi ich
są takie puste
choć obie
to wciąż samotne
...
ciebie nie ma
a świt tak odległy
zmęczone wędrówką
opadły na zimną poduszkę
szukają ciebie
błądzą
chciwie łapiąc skrawki bawełny
bezwiednie tworzą rysy
na tafli prześcieradła
żal mi ich
są takie puste
choć obie
to wciąż samotne
...
ciebie nie ma
a świt tak odległy
zamiast ciebie słowik
świta
a skowronek
jeszcze tak odległy
;p