Nie ma już

moja cielesność boli
nie jest dodatkiem
ani ubiorem
zlepkiem chwil
dotyków niezręcznych

staję się oddechem
ciepłym muśnięciem warg
zgłodniałym szeptem nad ranem
kiedy słońce leniwie wstaje

westchnieniem jestem
pełnym domysłów istnieniem

nie ma już cielesności
nie czuję dotyku
nie boli
4
71 odsłon 5 komentarzy

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ryty 11 lat temu
bardzo ładny, pełen westchnień, zmysłowych muśnięć i domysłów; bezbolesny, ale tylko pozornie, ... wiersz :)
*Mystique* 11 lat temu
Dziękuję:)
Pixie 11 lat temu
melancholijny, prawdziwy...podoba mi się
...ash 11 lat temu
ładne pytania..kiedy jaźń uświadamia sobie, że posiada ciało i czy to jedność? A jeżeli jedność, to czemu boli..? uważam za bardzo ciekawy temat
*Mystique* 11 lat temu
Dzięki:)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie