Naiwna
stoję w drzwiach
twojego domu
ubrana w poranny szept
i smak zbyt mocniej kawy
dławię się
fałszywym dzień dobry
duszę
romantycznym westchnieniem
czekam
może mnie zaprosisz
rozpalisz nadzieję
by tliła się przez krótki czas
po tym jak mnie zostawisz ...
kolejny raz
twojego domu
ubrana w poranny szept
i smak zbyt mocniej kawy
dławię się
fałszywym dzień dobry
duszę
romantycznym westchnieniem
czekam
może mnie zaprosisz
rozpalisz nadzieję
by tliła się przez krótki czas
po tym jak mnie zostawisz ...
kolejny raz
zwątpieniem kupić czas
na jakiś czas...' '
p.s.
nie cierpię kawy ;)