Gorzka
codziennie
zapadam się w otchłań
własnych słabości
ponurych myśli
rosnącego przekonania
że nie ma miłości
codziennie
coraz bardziej wątpię w nas
w pozorną prawdę
którą karmisz mnie każdej nocy
kiedy nie jesteś zmęczony
codziennie
kosztuję swoich łez
mają posmak goryczy
tak bardzo inny od tych
kiedy byłam pełna radości
...
byłam
kiedyś
zapadam się w otchłań
własnych słabości
ponurych myśli
rosnącego przekonania
że nie ma miłości
codziennie
coraz bardziej wątpię w nas
w pozorną prawdę
którą karmisz mnie każdej nocy
kiedy nie jesteś zmęczony
codziennie
kosztuję swoich łez
mają posmak goryczy
tak bardzo inny od tych
kiedy byłam pełna radości
...
byłam
kiedyś