Bezkształtna

dlaczego mnie zmieniasz
w bezkształtną masę
do tej pory rzeźbioną
przez niespełnione instynkty

widzisz przecież jaka jestem
potrzebuje tylko roztopić się
pod twoim ciężarem
uciec od własnych demonów

moje potrzeby krzyczą
codziennie budzą mnie w nocy
szarpią najczulsze punkty
wykorzystują pragnące ciało

daj mi choć trochę rozkoszy
nawet jeśli w ból się zamienię
upadnę i znów się podniosę
bo lubię kiedy tak boli
4
41 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

leopard 2 4 lata temu
Pe-eL traci fason w czekaniu na rozkosz gotowy zmienić stan skupienia pod naporem bólu opada i się podnosi bo lubi kiedy tak boli :*p
DARTANIAN 110 3 lata temu
Niektórzy patrzą a nie widzą dotykają a nie czują, wiersz zatrzymuje w dobrym tego słowa znaczeniu. Ostatnia zwrotka jest już nie wołaniem a zachętą i proszeniem.
Pozdr:-)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie