Autobus

Melancholia
Dziś pada deszcz
powietrze wdziera się do płuc
i specjalnie podtrzymuje życie…
nie daje wyboru

W oddali widać autobus
wypływa na powierzchnię
i brodzi ulicą

wsiadam

W nozdrza wpada smród
przenosi mnie do sklepu rybnego
na oblaną potem siłownię
pokój dla palących
szpital

zajmuję miejsce

Obok pyzaty chłopiec
dłubie w nosie
szukając zgubionych pomysłów
starzec drapie się po głowie
i bezmyślnie spogląda w okno
jakaś zbyt duża kobieta
zjada drugie śniadanie
myśląc o niebieskich migdałach

A ja siedzę i czekam chwili
kiedy wyjdę i odetchnę
świeżym powietrzem
zadymionego miasta

Mój pierwszy krok
dotknięcie stopą chodnika
to jak odkrycie nowego lądu
niestety nie bezludnego…
1 1
17 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 11 lat temu
jak to w autobusie zapachy wrażliwych zatykają tak w szpitalu niektóre sale lecz każdy wie czym jedzie i gdzie kogo kłaść,w dzisiejszych czasach juz tak miasta nie smierdzą a jedynie człowiek w:)
1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie