Agonia
wszystkie drzwi się zamknęły
zatrzasnęły się wrota wieczności
nawet moja dusza już nie płacze
za wciąż żywymi wspomnieniami
tylko czekać kiedy pęknie serce
zatopi nadziei pokłady
stanie się marą i czarem
czymś co istnieć nie może
a jednak istniało
w twoich rękach mój świat
ciemnym całunem przykryty
oczy już nie te same
i inne serca bicie
...
przecież odchodzi się tylko raz
rozbita dusza umiera
tylko dlaczego tak wolno
agonia trwa nadal
cierpienie we mnie wzbiera
zatrzasnęły się wrota wieczności
nawet moja dusza już nie płacze
za wciąż żywymi wspomnieniami
tylko czekać kiedy pęknie serce
zatopi nadziei pokłady
stanie się marą i czarem
czymś co istnieć nie może
a jednak istniało
w twoich rękach mój świat
ciemnym całunem przykryty
oczy już nie te same
i inne serca bicie
...
przecież odchodzi się tylko raz
rozbita dusza umiera
tylko dlaczego tak wolno
agonia trwa nadal
cierpienie we mnie wzbiera