Wyznanie

Miłosne
Z żalu ciemnej nocy zła
Z przepaści tęsknoty za czułością
Z otchłani niebytu co nie ma dna
Podniosę cie ramieniem z miłością

Choćbyś nagle zwątpiła w naszej przyszłości dni
Choćbyś zamknęła się w skorupie samotności
Nie pozwolę w cień załamania upaść ci
Dźwignę twą duszę dotykiem czułości

Oczami nadziei widzę jasny zmierzch
Poprzez prawdę niezłomny dobra oręż
Kształtuje ostre rysy nagich drzew
Przecina zasłonę strachu odwagi krzew

Nie chcę od życia na mej drodze tylko róż
Nie oczekuje braku kłód pecha pod nogami
Niech łańcuchy tęsknoty mej pękną już
Chcę nieść miłości sztandar
Zalewając się szczęścia łzami


Nie masz czasu na miłość w blasku świec
Zapomniałaś już co to dobry sen
W wyścigu szczurów nieustannie musisz biec
Obronię cię
Tarczą mej miłości
Odegnam przed życiem lęk

Nie będziesz sama żyć ze strachem o lepsze jutro
Pomogę ci się wspiąć na wyższe szczęścia piętro
Nie zaśniesz w marazmie samotności
Pozwolę ci poczuć żar mej czułości

Nie wymarzę obrazu twego z mapy serca
Choć czasem wbijesz mi w nie nóż
Choć może nigdy nie będziemy razem
Zachowam cie we wspomnieniach
Na zawsze już

Będę twoim najlepszym przyjacielem
Ze wszystkim możesz do mnie przyjść
Otulę cie silnym mym ramieniem
I powiem
Będzie dobrze zawsze już

Pragnę by w sekundzie mojej egzystencji
Byś czułą się na chwilę jak w niebie
Bo kocham i nie zapomnę
Nigdy ciebie
0 0
2 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie