Opłatek wiary

O życiu
Rodzimy się na świecie
W bezczasie rutyny ludzkich spraw
Malutkie palce , malutki dłonie
Głód dotyku w matczynych ramionach
Głód oczu, krzyk zmysłów dziecka
Świat stroszy się do nas jak paw

Zaczyna się tlić płomyczek życia
W miłość bicia dwu serc znamionach

Nim się obejrzymy za siebie
W sekundzie nici egzystencji
Już nas nie ma

Wchodzimy w krwiobieg jasnych gwiazd
W bezmiarze nieskończoności dwóch nagich ciał

Prawdziwy jest w nas ból stworzenia
W niebycie straconych szans
Co nie ma nigdy dna

Pamiętaj o tym człowieku zawsze już
Nim śmierć echem bólu
Wbije ci nóż w serce tuż tuż

Dorastamy w rytm pnączy pajęczyny myśli
Wśród śpiewu miłości ludzi dusz
W dni bezgłosie gaśnie uśmiech nasz

Na drzewach życia ślepej ludzkiej morza wiary
W zaciszu krzyku samotności po kryjomu
Zakończymy nas ziemski żywot tuż tuż

Lecz odnajdź swe miejsce w ziarnie opłatka wiary
Niech przy tobie będzie bliski nim będziesz stary
2 0
12 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie